Holenderski śledź (po holendersku: haring lub Hollandse Nieuwe) to jeden z tych holenderskich przysmaków, których musisz spróbować. Kiedy odwiedzisz Amsterdam, zobaczysz mieszkańców, którzy z przyjemnością jedzą go w małych stoiskach rybnych w całym mieście. Ryba to młody śledź atlantycki, który został lekko posolony i peklowany, dzięki czemu jest miękki i kremowy, a nie po prostu surowy prosto z morza.
Jeśli lubisz sashimi, wędzonego łososia lub inne owoce morza, jest duża szansa, że polubisz też holenderskiego śledzia. Smak jest łagodny, ale wciąż wyraźnie „rybny”, z maślaną konsystencją, która zaskakuje wielu początkujących. Zazwyczaj podaje się go z drobno posiekaną cebulą i piklami, ale zawsze możesz poprosić o ich pominięcie. Osoba za ladą może zapytać: „uitjes, zuur?” – co po prostu oznacza „cebula, pikle?”
Tradycyjnie śledź jedzony jest przez trzymanie go za ogon (bij de staart) i opuszczanie do ust w jednym lub dwóch dużych kęsach – bardzo instagramowe i bardzo holenderskie. Jeśli to twój pierwszy raz, może być wygodniej poprosić o pokrojenie ryby na małe kawałki i zjeść ją małym widelczykiem lub wykałaczką, albo spróbować broodje haring (kanapki ze śledziem). Cokolwiek wybierzesz, robisz to dobrze – najważniejsze to się zrelaksować, dobrze się bawić i cieszyć tym klasycznym amsterdamskim jedzeniem ulicznym.