Wiele mówi się o Amsterdamie, ale niewiele osób wie, że zaledwie 30 minut pociągiem od Amsterdamu leży małe i piękne holenderskie miasteczko o nazwie Lejda. Lejda to miasto w Holandii, słynące z wielu rzeczy. Jest to miasto, w którym Holendrzy po raz pierwszy odkryli swoje słynne holenderskie danie „Stampot” i jest także domem dla najstarszego w kraju.
Według legendy, podczas wojny osiemdziesięcioletniej Hiszpanie próbowali zdobyć Lejdę w 1573 roku, ale mieszkańcy zaciekle bronili swojego miasta i wytrzymali roczne oblężenie. 3 października 1574 roku, kiedy opór w końcu zdołał odeprzeć Hiszpanów i wyzwolić miasto, doniesiono, że hiszpańscy żołnierze uciekający z Lejdy zostawili ugotowane resztki nieznanego gulaszu z marchewki, mięsa, cebuli i pasternaku, które wygłodniali mieszkańcy Lejdy zjedli bardzo szybko. Nie wiedząc, jak nazwać to nieznane danie, nazwali je „Hutspot” i do dziś pozostaje ono symbolem ich zwycięstwa.
Rocznica wyzwolenia Lejdy, znana w Holandii jako „Leids Ontzet”, jest nadal obchodzona 3 października w Lejdzie i przez Holendrów na całym świecie. Jest to uroczystość związana ze spożywaniem dużej ilości hutspotu. To zdecydowanie coś dla wszystkich miłośników puree ziemniaczanego.
Miasto Lejda jest również miejscem urodzenia Rembrandta i słynie z pięknego, starego centrum miasta (drugiego co do wielkości po Amsterdamie). To przyjazne miasto z dużą populacją studentów.
Położona w holenderskiej prowincji Holandia Południowa, Lejda jest znana z wiekowej architektury i Uniwersytetu w Lejdzie, który jest najstarszym uniwersytetem w Holandii, założonym w XVI wieku dla upamiętnienia oporu miasta wobec Hiszpanów podczas wojny osiemdziesięcioletniej. Uniwersytet mieści Ogród Botaniczny Hortus Botanicus Leiden, założony w 1590 roku, gdzie tulipan został wprowadzony do Europy Zachodniej.
Lejda to zdecydowanie miasto, które warto odwiedzić. Jest zarówno stare, jak i nowoczesne, a w miesiącach letnich tętni życiem.






