Zapytaj kogokolwiek, jakie jedzenie zazwyczaj kojarzy z Holandią, a prawdopodobnie wymieni śledzie, ser lub stroopwafle (dosłownie tłumaczone jako wafle syropowe). To jedna z tych natychmiast rozpoznawalnych holenderskich ikon kulinarnych, i choć może nie ma dużej konkurencji w ograniczonej typowej holenderskiej „kuchni”, nadal zajmuje zasłużone miejsce w koszykach zakupowych i torbach prezentowych. W zasadzie, niemal nie wypada odwiedzić Holandii bez kupienia ich, by zabrać do domu dla przyjaciół i rodziny.
Jeszcze lepszy niż kupiony w sklepie stroopwafel jest ten świeży, a na większości otwartych targów zazwyczaj znajdziesz przynajmniej jedno stoisko przygotowujące klasyczne stroopwafle na miejscu, gdzie najlepiej smakują tuż po podaniu – ciepłe i świeże. Jeśli wyszukasz #stroopwafel na Instagramie lub TikToku, prawdopodobnie zobaczysz również wiele „modnych” wersji stroopwafli zanurzonych w czekoladzie i posypanych posypką, z kultowych miejsc w Amsterdamie.
Możliwość zrobienia stroopwafli w Stroopwafel Workshop w De Pijp była słodkim marzeniem dla tego zagorzałego fana stroopwafli, który nigdy nie był w stanie przejść obok zapachu świeżych stroopwafli bez zatrzymania się, żeby kupić jeden (lub dwa – przyznaję).
Warsztaty to wspaniała godzina nauki o tym pysznym rzemiośle: historia, składniki, przygotowanie i jedzenie. Możesz ważyć, wyrabiać, wałkować, prasować, kroić, nadziewać, dekorować i jeść w przyjemnym otoczeniu, a doświadczenie jest odpowiednie dla każdego – możesz przyjść sam, z przyjacielem lub grupą, na uroczystość lub integrację zespołu, a także świetnie sprawdza się dla dzieci.















